5 aplikacji, które wspierają Twoje wydatki

Czasy, w których pieniądze trzymaliśmy albo w skarpecie albo w portfelu dawno już się skończyły. Jeszcze kilka czy też kilkanaście lat temu niewyobrażalnym wydawało się, że pieniądze istnieją tylko wtedy, gdy mamy je w ręku. Że to jedyny moment, żeby zrobić z nich użytek i dokonać transakcji. Wszystko jednak zmieniło się diametralnie wraz z pojawieniem się sklepów internetowych. Zakupy robione prosto z kanapy stały się faktem, który dzisiaj dotyczy niemalże każdego z nas. Nawet jeśli zakupy finalizujemy w sklepie stacjonarnym, z pewnością jesteśmy ofiarami tajemniczo brzmiącego efektu ROPO – ang. Research online, Purchase Offline, czyli dosłownie „Poszukuj online, kupuj offline”. Oznacza to tyle, że zdarza nam się, i to wcale nie tak znowu rzadko, najpierw przeglądać oferty sklepów internetowych w poszukiwaniu konkretnego produktu, jednak koniec końców zakupy robimy w sklepie fizycznym.

Jest jeszcze inny aspekt rewolucji, której jesteśmy naocznymi świadkami. Finanse stały się wirtualne i to nie tylko ze względu na konta internetowe, przelewy, czy zakupy w sklepach online. Ma to również związek z różnymi metodami płatności, do których wykorzystujemy smartfony. Tym, którzy dążą do tego, by ułatwić sobie i życie i zarządzanie swoim budżetem, przyda się na pewno kilka aplikacji, wprost stworzonych dla tych, którzy nie rozstają się ze swoim telefonem. Oto kilka przykładów, które szczególnie polecamy.

  • Skycash

Skycash należy do grupy „ułatwiaczy codzienności”. To prosta w obsłudze aplikacja, za pośrednictwem której możemy swobodnie płacić za wiele usług. Od biletów komunikacji miejskiej we wszystkich praktycznie miastach w Polsce, przez bilety na pociąg (zarówno InterCity jak i Przewozów Regionalnych), po parkomaty czy… bilety do kina. Aplikacja jest niezwykle prosta w obsłudze i intuicyjna. By zacząć z nią przygodę, wystarczy się zarejestrować. System generuje wtedy konto, które przypomina nieco konto, które zakładamy w tradycyjnym banku. Zostaje do niego przypisany numer, swoim układem odpowiadający numerowi konta bankowego. Konto Skycash można doładowywać w dowolny sposób – za pośrednictwem DotPay, szybkich przelewów, które gwarantują, że pieniądze szybko znajdą się w aplikacji, tradycyjnego przelewu, zaciągnięcia wskazanejKobieta korzysta z aplikacji finansowych zainstalowanych w jej smartphonie kwoty z wcześniej podpiętej karty kredytowej, czy wreszcie… w sklepach Żabka i FreshMarket w całej Polsce. To ostatnie rozwiązanie jest niezwykle proste i sprawia, że możemy szybko zamienić gotówkę na wirtualny środek płatniczy. Wszystko odbywa się przy użyciu specjalnego kodu generowanego przez aplikację. Aplikacja bardzo ułatwia codzienność – bilet na tramwaj czy autobus kupujemy dzięki niej w mgnieniu oka i wcale nie musimy szukać kiosku, czy sklepu, by nabyć bilet papierowy. W trakcie kontroli wystarczy, że pokażemy ekran telefonu, na którym wyświetla się kod QR oraz dane dotyczące ważności biletu.

Co ciekawe, za pośrednictwem aplikacji możemy zapoznać się również z ofertą ubezpieczeń na życie, doładować telefon, opłacić rachunki, czy wypłacić pieniądze z bankomatu. Można również dokonywać przelewu środków między użytkownikami aplikacji.

  • moBilet

Płacenie za bilet na pociąg za pośrednictwem aplikacjiTo aplikacja podobna do Skycash, choć  nieco mniej rozbudowana. Jej głównym założeniem jest umożliwienie płatności za bilety. Również działa w systemie e-portmonetki i również umożliwia płacenie za bilety komunikacji miejskiej, kolei dalekobieżnych i bankomaty. Użytkownicy chwalą, że dzięki temu, że ma ograniczony zasób funkcji, jest łatwiejsza w obsłudze i bardziej przyjazna. Usługa jest darmowa. Konto w aplikacji można doładować za pośrednictwem strony www lub też przelewając środki. Niektórzy wskazują, że jej główną przewagą jest fakt, że zużywa bardzo małą ilość danych transferowych, a większość funkcji jest dostępna offline.

  • Blik

Blik pozwala płacić w sklepachTo system płatności mobilnych, z którego mogą korzystać klienci kilku polskich banków. Działa niezależnie od kart płatniczych VISA i Maestro i opiera się na aplikacji bankowości internetowej dostarczanej przez bank. Cała magia polega na tym, że możemy płacić za zakupy i wypłacać gotówkę z bankomatu korzystając ze zgromadzonych na rachunku bankowym środków bez użycia karty płatniczej. Do sfinalizowania transakcji używamy kodów, które generuje aplikacja. Taki kod należy podać sprzedawcy lub wpisać na klawiaturze bankomatu zamiast kodu (w dedykowanych bankomatach należy wcześniej wybrać opcję „zapłać z blik” i już. Pieniądze lub zakupy trafiają do naszych rąk, a saldo na koncie bankowym pomniejsza się o określoną kwotę. Dużym plusem jest to, że możemy płacić nie mając przy sobie karty, jest także jeden duży minus – i tak musimy się zalogować do systemu bankowości internetowej, a często ci, którzy obawiają się o bezpieczeństwo własnych środków, wolą tego unikać. Blik jest rozwiązaniem, które cały czas się rozwija i cały czas zyskuje kolejnych zwolenników.

  • Iko, IKASA, PeoPay

Płacenie telefonemTo aplikacje dedykowane banków, które pozwalają na płatności telefonem w wybranych punktach usługowych oraz, w niektórych przypadkach, wypłaty z bankomatów. IKASA na przykład to aplikacja dostępna dla klientów Alior Banku i Getin Banku, która pozwala na płacenie telefonem w sieci sklepów Biedronka. Trzeba jednak pamiętać, że choć takie aplikacje z pewnością są pomocne, nie we wszystkich sklepach i punktach będziemy mogli z nich skorzystać, co jest sporym ograniczeniem.

  • Money Zoom

Wydawanie wydawaniem, ale dobrze jest też mieć wszystkie wydatki pod kontrolą. Na to, co pewnie nikogo nie dziwi, również zostały stworzone aplikacje. Jedną z nich jest Money Zoom. Ma bardzo przyjazny wygląd i intuicyjne funkcje. Możemy swobodnie ustalić, jakim budżetem dysponujemy, ile w danym miesiącu chcemy wydać. Określamy również wydatki stałe (czynsz, rachunki, opłaty), a pozostałe możemy sukcesywnie dodawać za każdym razem, gdy wrócimy z zakupów. Wydatki można swobodnie kategoryzować, dzięki czemu na koniec miesiąca wyraźnie widzimy, na co przeznaczyliśmy najwięcej pieniędzy. Jeśli będziemy rzetelnie i skrupulatnie zapisywać w aplikacji wszystkie swoje wydatki, na pewno uda nam się ograniczyć przeznaczanie pieniędzy na to, co jest tak naprawdę niepotrzebne. Być może uda nam się nawet trochę zaoszczędzić?

Rzeczywistość, w której nie musimy za każdym razem zabierać z domu portfela, w którym jest i trochę gotówki i kilka kart płatniczych, wydaje się naprawdę kusząca. Takie rozwiązania zyskują swoich zwolenników i nic w tym dziwnego. Dużym wyzwaniem pozostaje jednak kwestia bezpieczeństwa środków – nie tylko karty przecież można zgubić, telefon również. Na razie wydaje się, że im mniej aplikacji podłączonych jest bezpośrednio do rachunku rozliczeniowego w banku, tym nasze środki są lepiej strzeżone. Przelewy na generowane przez aplikacje konta można przecież robić z odpowiednim wyprzedzeniem, a gwarantuje nam to pełną kontrolę nad środkami, które trafiają do zewnętrznych aplikacji.