Nowa Ustawa antylichwiarska 2019. Kto tak naprawdę skorzysta na jej wprowadzeniu?

Zawsze gdy planowane jest wprowadzenie zmian dotyczących finansowej, wywołuje to wiele różnych reakcji opinii publicznej. Nie inaczej jest w przypadku tzw. Ustawy antylichwiarskiej przyjętej przez rząd wraz z końcem czerwca br. Największe kontrowersje wzbudzają jednak zmiany, które rząd wprowadził na kilka dni przed datą podpisania ustawy. Według rządu, nowa ustawa ma na celu ochronę obywateli przed popadaniem w tzw. pętlę długu, a także przed obowiązkiem spłacania horrendalnych odsetek. Mimo, iż sama idea implementacji tych przepisów wydaje się logiczna, szczytna i bardzo potrzebna, tak już zaproponowane zmiany w dłuższej perspektywie mogą przynieść Klientom firm pożyczkowych więcej strat niż korzyści. Właśnie dlatego warto się im przyjrzeć i sprawdzić kto tak naprawdę skorzysta na wprowadzeniu Ustawy Antylichwiarskiej.

Ustawa antylichwiarska z 22 lipca 2017 – przepisy aktualnie obowiązującej ustawy antylichwiarskiej.

22 lipca 2017 roku weszła w życie aktualnie obowiązująca ustawa antylichwiarska. Pakiet ustaw wprowadził wiele zmian. M.in.:

  • maksymalne odsetki uzależnione od stóp procentowych (aktualnie to 10% w skali roku)
  • pozaodsetkowe koszty pożyczki nie mogą przekroczyć 25% część stała + 30% w stosunku rocznym czyli część zmienna. (55%)
  • pozaodsetkowe koszty (łączne) w okresie trwania całej pożyczki nie mogą przekroczyć 100% pożyczki
  • reguła 120 dni – każdy kolejny kredyt dla tej samej osoby uruchomiony w ciągu 120 dni od udzielenia pierwszej niespłaconej pożyczki musi mieścić się w zakresie kosztów w ustawowych limitach. Ma to zabiegać zarabianiu na rolowaniu pożyczek poprzez wprowadzanie dodatkowych opłat
  • wszelkie opłaty za opóźnienia w spłacie pożyczki nie mogą przekraczać ustawowych odsetek karnych (dziś 14%). Czyli nie może być dodatkowych opłat tak chętnie kiedyś wykorzystywanych (koszty upomnień itp)
  • wymóg pokazywania RRSO czyli Reczywistej Rocznej Stopy Procentowej.

Projekt ustawy przyjęty 18 czerwca 2019. Jakie zmiany wprowadza nowa Ustawa antylichwiarska?

Po miesiącach negocjacji z firmami pożyczkowymi i ustaleń międzyresortowych, 18 czerwca 2019 rząd przyjął nowy projekt Ustawy antylichwiarskiej. Właściciele firm udzielających pożyczek byli skłonni zaakceptować nowe narzucone reguły. Głównym celem nowych przepisów było zapewnienie większego bezpieczeństwa osobom, które dokonują zakupów na raty oraz doprowadzenie do końca udzielania “chwilówek” na straszliwie wysoki procent, który w wielu przypadkach niemal automatycznie sprawiał, że osoby, które w akcie desperacji sięgnęły po jednorazową pożyczkę, wpadały  tym samym w spiralę zadłużenia. Większe bezpieczeństwo klientom firm pożyczkowych miały gwarantować limity kosztów dodatkowych (oraz odsetek) a także zaostrzenie kar, które grożą za lichwę.

Najważniejsze zapisy zawarte w pierwszej wersji projektu ustawy antylichwiarskiej 2019.

Zmniejszał on poziom maksymalnych kosztów pożyczek do poziomu 10% (odsetki) + 25% (stała część kosztów pozaodsetkowych) i 20% (zmienna część kosztów poza odsetkowych – tu poprzednio było 30%). Wchodzące w życie ustalenia były wynikiem uzgodnionego kompromisu i miały poparcie wszystkich biorących udział w negocjacjach stron.

Kontrowersyjne zmiany do pierwotnej wersji Ustawy antylichwiarskiej.

25 czerwca 2019 roku, kilka dni po przyjęciu ustawy, Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wprowadził do dokumentu bez żadnych dodatkowych konsultacji tzw. autopoprawkę. Reasumpcja przepisów dokonana przez Ministra wzbudziła wiele kontrowersji wśród przedstawicieli branży pożyczkowej, jak i całej branży finansowej. Środowisko eksperckie oceniło zmiany do ustawy antylichwiarskiej jednoznacznie. Planowane zmiany po wejściu w życie mogłyby w bardzo dużym stopniu przyczynić się do „śmierci” rynku firm pożyczkowych. Przede wszystkim, wpływ na to miałoby drastyczne obniżenie górnych limitów kosztów poza odsetkowych w przypadku kredytów konsumenckich.

Lista kontrowersyjnych zmian do Ustawy antylichwiarskiej

  • Do 3 lat więzienia za udzielanie lichwiarskich pożyczek
  • Maksymalne zabezpieczenie pożyczki: koszt pożyczki powiększony o 45% tej kwoty
  • Limit odsetek: 10% w skali roku
  • Limit pozaodsetkowych opłat: do 45% w skali roku
  • Limit pozaodsetkowych opłat: do 22% przy pożyczce na 1 miesiąc
  • Limit pozaodsetkowych opłat: do 32,5% przy pożyczce na 6 miesięcy
  • Egzekucja komornicza z mieszkania: możliwa tylko wtedy, gdy zadłużenie przekracza 5% wartości mieszkania
  • Zakaz przewłaszczania nieruchomości na zabezpieczenie pożyczki
  • Wprowadzenie nadzoru KNF nad firmami pożyczkowymi

 

Jak oceniają eksperci, jeśli kontrowersyjne zmiany wprowadzone do ustawy antylichwiarskiej wejdą w życie, paradoksalnie będzie wiązało się to z bardzo negatywnymi skutkami dla całego rynku finansowego. Znajdujące się w niej przepisy bardzo mocno ingerują w usługi, jakie świadczą firmy pożyczkowe. Wielu ekspertów bije nawet na alarm, że wprowadzane przez rządzących zmiany do Ustawy antylichwiarskiej doprowadzą do upadku rynek tzw. pożyczek “chwilówek” oraz do zamknięcia ogromnej liczby uczciwie działających, legalnych przedsiębiorstw. Co więcej, według przedstawicieli Polskiego Związku Instytucji Pożyczkowych nowe zarządzenia nie uchronią klientów przed niebezpieczeństwem zadłużenia, za to popchną ich w stronę jeszcze większego zagrożenia – prosto w ręce nieuczciwie działających firm z szarej strefy. Według głosów sprzeciwu wielu specjalistów z branży finansowej – po wejściu ustawy w życie, na rynku pojawi się znacznie więcej firm, które będą udzielały pożyczek na podobnych warunkach, tylko bez żadnej kontroli ze strony państwowych organów kontroli. Przyjrzyjmy się więc liście zmian, o których mowa.

Dotkliwe kary dla firm pożyczkowych za niedostosowanie się do nowych przepisów.

W ustawie znalazły się również poprawki dotyczące kwestii zaostrzenia kar, które grożą za niestosowanie się do nowych zarządzeń.  W ustawie znalazł się m.in. zapis o tym, że każdej osobie, która będzie żądać zapłaty dwukrotnie wyższych niż ustawowe maksimum będzie groziło od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności oraz wysokie kary finansowe. Istotną zmianą jest również to, że firmy pożyczkowe nie będą mogły dłużej wymagać od klientów zobowiązania do przeniesienia nieruchomości na uregulowanie spłaty pożyczek. Zmiany dotyczą również egzekucji komorniczych. Nie będą one dłużej możliwe, jeżeli zadłużenie będzie mniejsze niż 5% wartości nieruchomości. Limity będą także nałożone na zakupy ratalne – 45%  w skali roku, 32,5% na pół roku, oraz tylko 22,5% w przypadku miesięcznego odroczenia spłaty.

Pośpiech przy wprowadzaniu Ustawy antylichwiarskiej.

Zmiany wprowadzane przez Ministra Sprawiedliwości do już przyjętej przez parlament ustawy są bardzo kontrowersyjne. Właśnie dlatego odbiły się już szerokim echem w całej Unii Europejskiej. Najwięcej kontrowersji, wzbudził jednak sam sposób ich wprowadzania – w pośpiechu i bez dodatkowych ustaleń. Nic nie wskazywało na to, że wejście w życie Ustawy antylichwiarskiej będzie przebiegać w atmosferze takiego chaosu. Pomiędzy rządzącymi, a firmami oferującymi pożyczki “chwilówki”, negocjacje zdawały się przebiegać w bardzo kontrolowany sposób – bez większych zakłóceń zarówno ze strony rządzących, opozycji, jak i przedstawicieli branży pożyczkowej. Wspólne ustalenia zostały jednak zaprzepaszczone przez to, co wydarzyło się już po terminie przyjęcia nowych przepisów.. Mianowicie, rząd postanowił samodzielnie, w pośpiechu i bez żadnych ustaleń wprowadzić zmiany w kluczowym punkcie projektu Ustawy antylichwiarskiej, który był jednocześnie głównym punktem toczących się negocjacji.

Interwencja Komisji Europejskiej  i zawieszenie Ustawy antylichwiarskiej.

Wtedy właśnie zainterweniowała Komisja Europejska. Na wskutek tej interwencji, polskie Ministerstwo Sprawiedliwości notyfikowało do KE przygotowany projekt Ustawy antylichwiarskiej. Zgodnie z unijnym prawem projekt ustawy antylichwiarskiej pozostaje obecnie w stanie zawieszenia i nie może być uchwalony przez trzy kolejne miesiące. Pomimo wniosków polskiego rządu do Komisji Europejskiej o zielone światło na wprowadzenie przepisów w życie, pozostaną one „zamrożone” do dnia 30 września. Po tym terminie, ustawa zostanie ponownie rozpatrzona przez europejskie organy prawne. Pomimo tego, że ustawa jest tymczasowo zamrożona, nie oznacza to, że nie ma powodów do obaw. Jak pokazuje historia, rząd niejednokrotnie wprowadzał “korekty” do projektów ustaw o specyficznych porach, lub przy nieco niejasnych okolicznościach. Jednym z symptomów tego, że sprawa może zakończyć się podobnie także w tym przypadku, jest to, że posiedzenia zostały zaplanowane na pierwszą połowę sierpnia. W tym czasie, kiedy duża część posłów nie będzie mogła być obecna.

Niezrozumiała determinacja rządu we wprowadzaniu szkodliwych przepisów dla rynku szybkich pożyczek.

Ciężko znaleźć logiczną odpowiedź na pytanie, dlaczego rząd tak usilnie stara się wprowadzić ustawę antylichwiarską wraz ze szkodliwymi przepisami dla rynku firm pożyczkowych. Powodem, dla którego rządzącym zależy na przyjęciu tej ustawy może być chęć “zrobienia prezentu” przedstawicielom SKOK-ów Będą mieli oni możliwość przejęcia dużej części klientów firm pożyczkowych z których wiele upadnie.

Konsekwencje wprowadzenia szkodliwej Ustawy antylichwarskiej dla klientów firm pożyczkowych.

Wprowadzenie szkodliwej ustawy antylichwiarskiej może doprowadzić do upadku dużej części firm pożyczkowych, które są obecnie kontrolowane przez organy państwowe oraz które działają w pełni legalnie. Z ich usług każdego roku korzysta około 3 miliony Polaków.

Ustawa antylichwiarska pozbawi wiele osób od formy dodatkowego finansowania.

Większość osób biorących szybkie pożyczki nie ma szans na otrzymanie finansowania z innego źródła. Jak dokładnie obrazują badania przeprowadzone przez Centrum Badania Opinii Społecznej, niemal połowa osób, które korzystają z “chwilówek” wydają otrzymane pieniądze na artykuły pierwszej potrzeby tzn. żywność, leki oraz na opłaty konieczne do podtrzymania bytu, czyli rachunki. Z przeprowadzonych przez CBOS badań wynika też, że po szybkie pożyczki najczęściej sięgają respondenci oceniający swoje warunki materialne jako złe (21,2 proc.), w rodzinach o dochodach do 649 zł na osobę, pracujący w prywatnym gospodarstwie rolnym (20,5 proc.), rolnicy (13,8 proc.), renciści (13,1 proc.), osoby mające wykształcenie podstawowe lub gimnazjalne (8,9 proc.) lub zasadnicze zawodowe (8.3 proc.) oraz osoby starsze, w wieku 55-64 lata (9.6 proc). Te osoby narażone są na wpadnięcie w tzw. spiralę zadłużenia. Dane te są bardzo rozczarowujące, jednak trzeba mieć na uwadze to, że pozbawienie tak dużej ilości osób takiej formy dodatkowego finansowania doprowadzi do nagłego i drastycznego rozwoju szarej strefy. Będzie to wynikiem tego, że zdecydowana większość z tych osób, po upadku rynku pożyczek, nie będzie mogła liczyć na otrzymanie finansowej pomocy ze strony banków. Z badania CBOS wynika, że aż 44,5 proc. badanych zdecydowało się na wzięcie pożyczki w firmie pożyczkowej zamiast kredytu w banku, z powodu braku zdolności kredytowej, a tym samym, braku dostępu do tradycyjnych usług bankowych. Dla tych osób rozwiązaniem pozostaną jedynie SKOKI oraz firmy wykorzystujące skomplikowane struktury prawne do obchodzenia nowo wprowadzonej ustawy.

Ustawa antylichwiarska wzmocni szarą strefę i lombardy działające niezgodnie z prawem.

Na zmianach skorzysta również tzw. szara strefa, czyli podmioty, które świadczą pożyczki niezgodnie z prawem. Osobami, które z pewnością cieszą się z wprowadzanych zmian są właściciele lombardów. Choć wiele z nich, udziela pożyczek niezgodnie z prawem, nie są one przedmiotem ustawy antylichwiarskiej. Od dawna pojawiają się zarzuty odnośnie niepoprawnej działalności większości lombardów zarejestrownaych w Polsce. Jak zauważa Jarosław Ryba, prezes Polskiego Związku Instytucji Pożyczkowych, od stycznia 2018 r. lombardy powinny działać w formie spółek z kapitałem zakładowym co najmniej 200 tys. zł oraz uzyskać wpis do Rejestru Instytucji Pożyczkowych Komisji Nadzoru Finansowego. Tymczasem na ponad 15 tys. działających w Polsce lombardów tylko jeden zarejestrował się poprawnie. Oprócz samych klientów, straty poniesie państwo. Pracę straci około 40 tysięcy pracowników zatrudnionych w branży pożyczkowej. Rynek pożyczkowy każdego roku wnosi 2,2 miliardów złotych do budżetu państwa. Największe straty pod względem finansowym dla państwa mogą jednak spowodować ewentualne problemy małych i średnich przedsiębiorstw, które w wielu przypadkach opierają swoją działalność właśnie na tym źródle finansowania.

Możliwe negatywne skutki wejścia ustawy antylichwiarskiej w życie.

  • rozwój pożyczek bezumownych w szarej strefie i lombardach dla najbardziej zdesperowanych konsumentów,
  • próby obchodzenia limitu przez skomplikowane konstrukcje prawne lub struktury zagraniczne,
  • wzrost wykluczenia finansowego poprzez odcięcie konsumentów od możliwości zaciągnięcia legalnej, drobnej, krótkoterminowej pożyczki, której nie było i nie ma w ofercie banków.
  • wycofanie oferty wszystkich pożyczek pozabankowych z rynku za względu na oczywistą nierentowność działalności biznesowej,
  • odcięcie 3 milionów konsumentów od możliwości finansowania zewnętrznego,
  • spadek konkurencji na rynku consumer finance, zubożenie oferty, w konsekwencji wzrost cen w sektorze bankowym do górnego limitu kosztów,
  • utrata pracy przez ok. 40 tys. osób zatrudnionych w sektorze pożyczkowym,
  • trudne do oszacowania redukcje etatów w mikroprzedsiębiorstwach, korzystających dotychczas z finansowania pożyczkowego, z powodu utraty płynności,
  • spadek dochodu budżetu Państwa o 2,2 mld zł rocznie,
  • krach na rynku obligacji przedsiębiorstw pożyczkowych i dotkliwe straty dla inwestorów na rynku kapitałowym,
  • spowolnienie tempa rozwoju innowacji w sektorze fintech, którego internetowe instytucje pożyczkowe są niezbędnym elementem.

Na Ustawie antylichwiarskiej skorzystają przede wszystkim oszuści z szarej strefy.

Jeżeli dojdzie do wprowadzenia zaproponowanych przez rządzących zmian, to wedle opinii ekspertów, jedynie około 10 procent firm z branż pożyczkowej będzie w stanie utrzymać się na rynku. Pozostała część okaże się nierentowna i w szybkim czasie zakończy swoją działalność. Część klientów znajdzie możliwość otrzymania pieniędzy z innych źródeł – niekoniecznie legalnych. Tym samym, na ustawie antylichwiarskiej skorzystają przede wszystkim oszuści. Klienci wpadną tym samym w sidła podmiotów nielegalnie działających w tzw. szarej strefie. Co to oznacza w praktyce? Można  śmiało wywnioskować, że wprowadzone zmiany uderzą nie w te instytucje, które są najbardziej szkodliwe, ale w ich klientów.

Kto jeszcze skorzysta na Ustawie antylichwiarskiej? Jak nowa ustawa wspiera SKOK-i.

Jednym z największych wygranych ewentualnego wprowadzenia zmian do ustawy antylichwiarskiej mogą zostać SKOK-i, czyli spółdzielnie udzielające kredytów. Sektor ten ostatnimi czasy pogrążony jest w wielu problemach i jego przyszłość jest niepewna. Wprowadzenie nowej ustawy mogłoby na nowo zainteresować klientów ofertą SKOK-ów i ożywić ten rynek.  Biorąc kredyt w SKOK-u musimy wcześniej zostać członkiem i wykupić udziały w SKOK-u. Oznacza to, że choć na papierze nie trzeba obawiać się opłat poza odsetkowych, to w praktyce Klienci SKOK-ów wciąż ponoszą dodatkowe koszty.

Podsumowanie. Najważniejsze konsekwencje reasumpcji przepisów ustawy antylichwiarskiej.

Kontrowersje oraz liczne głosy sprzeciwu w odniesieniu do nowej ustawy antylichwiarskiej nie powinny być dużym zaskoczeniem. Rządzący wprowadzając tą ustawę mogą nie tylko zniszczyć legalnie funkcjonujący rynek firm pożyczkowych ale jednocześnie pozbawić trzy miliony Polaków atrakcyjnej i szybkiej formy dodatkowego finansowania. Co więcej, klienci poszukujący na rynku atrakcyjnych ofert szybkich pożyczek, będą częściej korzystać z usług pożyczkowych od nielegalnie działających podmiotów, czyli w tzw. szarej strefie Zabijając rynek legalnie działających firm pożyczkowych, budżet Państwa straci wiele miliardów wpływów do budżetu. Póki co, prace nad zmianami w ustawie trwają i sprawa zostanie najprawdopodobniej rozwiązana 30 września, kiedy rozpatrzy ją Komisja Europejska. Miejmy jednak nadzieję, że rządzący sami wprowadzą zmiany, które będą sprawiedliwe dla każdej ze stron.