Czym jest ICO?

Sposobów na finansowanie nowych projektów internetowych jest wiele i ciągle powstają nowe. O ile jeszcze dekadę temu podstawową formą poszukiwania inwestorów było zwracanie się do przedstawicieli funduszy venture capital lub korzystanie z inkubatorów, o tyle od kilku lat coraz łatwiej pozyskiwać duże środki od prywatnych osób. Początkowo w ramach crowdfundingu, a od niedawna coraz częściej poprzez nową formę finansowania – ICO.

Co to jest ICO?

To pewnego rodzaju odmiana standardowego crowdfundingu, tyle, ze z wykorzystaniem kryptowalut. Stąd zresztą sama nazwa metody finansowania – ICO to nic innego, jak skrót od sformułowania „Initial Coin Offering”. Nie jest to zresztą jedyne określenie tego zjawiska, w obiegu krążą również takie sformułowania, jak crowdsale, czy cryptocrowdfunding.

Sama zbiórka prowadzona w ramach Initial Coin Offering odbywa się na zasadzie wygenerowania przez określony podmiot pewnej liczby tokenów, które następnie są sprzedawane za którąś z kryptowalut.

Tokeny nabyte w ramach ICO mogą być pożytkowane różnie. Czasami jako udziały w zyskach (w podobny sposób jak w przypadku emisji akcji w standardowym modelu finansowania działalności firmy), w przypadku innych projektów na zamówienie wykonywanych przez daną firmę produktów lub usług.

ICO a Kickstarter

Initial Coin Offering bez wątpienia pozwala na bardzo sprawne zbieranie dużej ilości środków, często większych, niż np. w przypadku Kickstartera. Z drugiej strony w przeciwieństwie do niego obarczone są większym ryzykiem dla inwestorów – nie ma tu platformy pośredniczącej, która pilnowałaby zwrotu środków w przypadku np. nie uzbierania odpowiednich środków do rozpoczęcia danego projektu, nie wspominając już o zasadach ich odzyskiwania w razie braku realizacji.

O dziwo, pomimo takiej sytuacji, w roku 2017 liczbę oszustw w przypadku zbiórek w ramach ICO szacowano zaledwie na 10 procent. Być może wynika to z faktu, że inwestorzy zainteresowani przekazaniem swoich finansów właśnie na projekty ICO, bardzo dużą wagę przykładają do obecności bardzo dokładnie opisanego planu biznesowego – o wiele bardziej precyzyjnego, niż przy „tradycyjnych” zbiórkach crowdfundingowych.

Które kryptowaluty najczęściej są wykorzystywane w ICO?

ethereumJeżeli zbiórka organizowana w modelu Initial Coin Offering faktycznie ma mieć sens, jej organizatorzy powinni bardzo starannie dobrać wykorzystywaną kryptowalutę.

Powody ku temu są co najmniej dwa. Jeden to oczywiście kwestia tego, czy potencjalni inwestorzy w ogóle posiadają portfele z takimi środkami lub możliwość łatwego zaopatrzenia się w nie.

Drugi to już kwestia spekulacji na samym kursie. Waluty o ugruntowanej pozycji pozwalają w miarę dokładnie oszacować, jakie realne środki zostaną zdobyte dzięki zbiórce, a w przypadku wzrostowej tendencji kursu – nawet je dodatkowo powiększyć. Z kolei w przypadku kryptowalut mniej stabilnych, ryzyko ogromnych wahań wartości, silnych spadków, czy wręcz niemożliwości odsprzedania posiadanych jednostek jest zwyczajnie zbyt duże.

Jak łatwo się domyślić, jedną z najczęściej wybieranych kryptowalut zbieranych w trakcie Initial Coin Offering są bitcoiny. Jednak nie tylko one! Bardzo popularna w tej mierze okazuje się inna kryptowaluta, znana jako Ethereum (przestaje to dziwić, jeżeli weźmie się pod uwagę, że jest ona liderem, jeśli chodzi o liczbę globalnych transakcji wykonywanych za pomocą kryptowalut, wyprzedzając w tej mierze bitcoina). Konkurenci tej dwójki wybierani są rzadziej, lecz i oni się zdarzają.

Historyczne sukcesy

Pierwsza udana duża zbiórka ICO miała miejsce w 2013 roku i bł nią projekt Mastercoin, który sam również stanowił kryptowalutę. Drugim istotnym sukcesem było pozyskiwanie środków na rozwój Ethereum – wspomnianej już, obecnie bardzo popularnej kryptowaluty. W przypadku tej ostatniej w ciągu zaledwie 12 pierwszych godzin od ogłoszenia ICO, zebrany 3700 bitcoinów, co w przeliczeniu na dolary według ówczesnego kursu oznaczało 2,3 miliona.

Oczywiście nie wszystkie zbiórki służą pracom nad nowymi kryptowalutami i ich popularyzowaniem. W ramach Initial Coin Offering zbierane są środki także na „zwykłe” projekty biznesowe, zaś o tym, jak popularna jest to metoda, może świadczyć fakt, że pod koniec roku 2017 miesięcznie ogłaszanych jest kilkadziesiąt nowych ICO.

Initial Coin Offering a kwestia prawna

Skoro wiele rządów i instytucji finansowych bacznie przygląda się samym kryptowalutom, nie powinno dziwić, że również finansowanie działalności poprzez ICO stało się celem analiz prawnych w wielu regionach świata. Część polityków doszła przy tym do wniosku, że Initial Coin Offering stanowi formę spekulacji.

Właśnie z takiego stanowiska wyszły władze Chin, które w 2017 roku ICO po prostu zakazały. Ten sam punkt widzenia wkrótce potem podzielili także politycy rządzący Koreą Południową, również wprowadzając całkowity zakaz Initial Coin Offering.

W Polsce (stan na listopad 2017) Komisja Nadzoru Finansowego sugeruje firmom zainteresowanym korzystanie z modelu ICO poprzedzenie takiego działania gruntowną analizą prawną, w szczególności zweryfikowaniem, czy sposób działalności nie wymaga zdobycia konkretnych zezwoleń.