Zmagania finansowe millenialsów

Pokolenia matek i córek,  ojców i synów, różnią się między sobą nie tylko wiekiem. Fakt, że dorastał w zupełnie innych czasach, w innym środowisku,  otoczeni zupełnie różnymi elementami codzienności sprawił,  że również ich zachowania, sposób bycia, podejście do pracy czy sposób zarządzania domowym budżetem nie będą swoją wierną kopią. Analiza tych różnic pozwala zrozumieć specyfikę działania każdej z grup tak, by trafniej komunikować się z odbiorcami.  Dlatego właśnie stworzono charakterystykę pokoleń,  nazwanych odpowiednio pokolenie X (urodzeni między rokiem 1980 a 1995), pokolenie Y, określane również jako millenialsi (urodzeni między ) oraz to, które dopiero niedługo zacznie odgrywać istotną rolę w życiu społecznym – pokolenie Z.

Millenialsi są wśród nas

Millenialsi są wśród nasNajciekawszą grupą są millenialsi. To pierwsze pokolenie, które wychowali się w świecie nowoczesnych technologii. Dorośleli razem z rozwojem kolejnych, coraz bardziej zaawansowanych, modeli telefonów komórkowych,  coraz szybszych komputerów i coraz większej ilości danych. Nie znają świata bez komputera (blisko 70% z nich ma własnego laptopa), pustych półek i niekończących się kolejek. Dla nich świat nie ma ani barier, ani granic. Wiedzą, że dzięki mediom społecznościowym mogą utrzymywać kontakt z przyjaciółmi na całym świecie – ponad 80% millenialsów ma konto i pozostaje aktywnym w przynajmniej jednym kanale social media. Wiedzą, że mogą mieć realny wpływ na to, co ich otacza, dlatego chętnie wchodzą w dialog choćby z markami, właśnie za pośrednictwem mediów społecznościowych. Czują się zagubieni, jeśli nie mogą publicznie poskarżyć się na niesatysfakcjonujący poziom obsługi w sklepie czy wadliwy produkt. Jak wskazują badania, 94% z nich dzieli się opiniami o markach i produktach – zarówno tymi pozytywnymi jak i negatywnymi.

Zawodowy orzech do zgryzienia

Zawodowy orzech do zgryzieniaNa rynku pracy to oni dyktują warunki – nie akceptują ofert, które nie spełniają ich oczekiwań. A oczekują dużo, jednocześnie dużo od siebie dając. To pokolenie, które doskonale zna wartość, jaką niesie za sobą wiedza i umiejętności. Sami dążą do rozwijania własnych kompetencji, które pozwolą im wyróżnić się w czasie poszukiwania pracy. Jeśli już znajdą taką, którą są w stanie zaakceptować, będą traktować ją poważnie. Rzadko kiedy jednak zatrudnienie w jednej firmie postrzegają jako miejsce, z którym zwiążą się na całe swoje zawodowe życie. Zmiana pracodawcy co kilka lat staje się dla nich zupełnie naturalnym i stałym punktem na ścieżce kariery zawodowej. Podkreślają, że są otwarci na nowe wyzwania, dlatego bez wahania opuszczą miejsce, w którym czują się niedoceniani, lub które nie daje im szansy na dalszy rozwój i pięcie się po kolejnych szczeblach w drodze do sukcesu.  Czasem mówi się, że są najbardziej roszczeniowym pokoleniem, które bez żadnych zahamować mówi o tym, czego chcą.

Nieprzemyślane wydatki

Nieprzemyślane wydatkiSukces millenialsi postrzegają w dużej mierze przez pryzmat zarobków. Finanse są bardzo istotnym elementem ich życia i doskonale zdają sobie sprawę ze znaczenia pieniądza. Ponieważ dążą do samodzielności finansowej i starają się jak najszybciej zacząć żyć na własny rachunek, ogromną wagę przywiązują do tego, na co wydają swoje środki – nie dają się łatwo manipulować, są zdecydowanie mniej podatni na reklamy i proste chwyty marketingowe niż pokolenie ich rodziców. Nie oznacza to jednak, że nie dotyczą ich zakupy impulsywne, nieprzemyślane. Te zdarzają się wtedy, gdy w grę wchodzi marka, która jest bliska ich sercu, produkty, które nie służą tylko prostemu zaspokajaniu potrzeb, ale stanowią ikonę stylu – uwielbianą i kochaną. Dotyczy to w dużej mierze nowinek technologicznych – tam, gdzie mowa o najnowszych modelach urządzeń, tam słychać również tęskne westchnięcia millenialsów. Kupują, żeby przeżywać, doświadczać i żeby zostać zauważonym. Jednak im częściej pozwalają sobie na takie szaleństwa, tym trudniej jest im rozsądnie zarządzać budżetem w sposób rozsądny. Są bowiem w stanie wydać dużo by móc cieszyć się najnowszym modelem smartfona (choć badania wskazują, że ich posiadaczem jest jedynie 30% członków całego pokolenia), kupując go zapominają jednak często o pozostałych aspektach codziennego życia wymagających środków finansowych. Millenialsom zdarza się również stracić głowę na zakupach w markowych sklepach odzieżowych.

Oszczędzanie rzadkością

Oszczędzanie rzadkościąCzego nie robią millenialsi? Nie oszczędzają, a jeśli już to robią, to bez przemyślenia i opracowania pewnej strategii gromadzenia środków. Powinni być oni świadomi tego, że ich dorosłe życie i emerytura mogą nie być tak świetlane, jak by tego oczekiwali. Niskie stawki emerytalne, wydłużony wiek, do którego trzeba będzie pozostać czynnym uczestnikiem rynku pracy sprawiają, że konieczność oszczędzania we własnym zakresie jest ogromna. Niepokoi fakt, że pokolenie Y nie odczuwa potrzeby odkładania pieniędzy na tak zwaną czarną godzinę – badania wskazują, że aż 25% młodych ludzi nie ma żadnych oszczędności. Na pytanie co robią ze swoim pieniędzmi, odpowiedź „oszczędzam” plasuje się dopiero na 9 miejscu! Zdecydowanie wolą wydawać. Do oszczędzania zniechęcają również niekorzystne warunki, które oferują banki w odniesieniu do instrumentów finansowych stworzonych do oszczędzania właśnie. Oprocentowanie lokat terminowych jest śmiesznie niskie, o kontach oszczędnościowych nie wspominając. Nie pokrywa ono nawet inflacji, co w opinii wielu oznacza po prostu jedno – oszczędzanie się nie opłaca. Korzystanie z takich produktów powoli staje się równoznaczne z odkładaniem pieniędzy do skarpety, a na to millenialsi nie chcą się zgodzić. Jeśli już bowiem mają zrezygnować z kupienia nowych, markowych butów, czy lepszego smartfona, chcą widzieć korzyści, chcą wiedzieć, że niewykorzystane pieniądze pracują i przynoszą konkretne profity.

Kiedy oszczędzają? Okazuje się, że coraz częściej wtedy, gdy chcą… zrobić sobie kilkumiesięczną przerwę w pracy! Odejście z korporacji i wyruszenie w daleką podróż to marzenie, które nie schodzi z ust wielu millenialsów. Chcą zwiedzać, poznawać świat, inne kultury i przede wszystkim cieszyć się wolnością. Plecak, samolot i namiot to dla wielu sens życia i chwile, dla których warto pracować nawet w miejscu, które nie odpowiada ich oczekiwaniom i standardom.

Millenialsi to trudny orzech do zgryzienia – zarówno dla marek konsumpcyjnych, jak i banków. Wydaje się, że cały czas jeszcze szukają swojego miejsca – na rynku pracy, w życiu, w świecie finansów. Każdego dnia uczą się funkcjonować i stawiać kolejne kroki jako dorośli ludzie, starając się przy tym znaleźć przepis na sukces. Pewnie już niebawem zrozumieją, że jednym z jego głównych składników jest właśnie umiejętne zarządzanie finansami i świadomość tego, że oszczędności, prędzej czy później się przydają i mogą naprawdę dużo zdziałać, nawet jeśli na co dzień na siebie nie pracują tak bardzo, jakby pokolenie Y tego oczekiwało.